~~~
Bądź wystarczająca — fotografuj mniej… albo wcale
~~~
Myślę, że to dobry moment, aby o tym porozmawiać. Na przestrzeni lat — odkąd tworzę chusty, projektuję wzory i buduję swoją obecność, kontent jak i wizerunek w social mediach jako twórca oraz autorka — widziałam już wiele sytuacji, które są dla mnie trudne do zrozumienia i które, w moim odczuciu, naruszają podstawowe zasady etyki twórczej. A więc…
Zauważyłam, że coraz częściej mnie oznaczacie w swoich publikacjach z chustami wykonanymi m.in. według moich wzorów — i jest mi z tego powodu naprawdę bardzo miło. Ogromnie doceniam, że chcecie się podzielić efektem swojej pracy 💕
Chciałabym jednak powiedzieć jedną ważną rzecz — nie ma potrzeby dodawania wielu zdjęć ani robienia rozbudowanych sesji. Jedno, dwa zdjęcia w zupełności wystarczą… a nawet żadne nie są konieczne. Ja tego nie wymagam.
Dla mnie największą wartością nie jest liczba publikacji w internecie, ale to, co dzieje się pomiędzy Wami a szydełkiem.
Najważniejsze jest dla mnie:
✨ że wzór sprawił Wam radość podczas tworzenia
✨ że chusta dobrze się nosi
✨ że Wam się podoba
✨ że jesteście z niej dumne — same dla siebie
Bo właśnie po to przychodzicie do mnie po wzory — żeby wykonać coś, co wpadło Wam w oko, co Was zachwyciło, a później nosić to prywatnie, z przyjemnością i satysfakcją!
Social media potrafią czasem tworzyć wrażenie, że wszystko trzeba pokazać, udowodnić, zaprezentować. A przecież rękodzieło to przede wszystkim pasja, spokój, proces i przyjemność tworzenia — nie wyścig na ilość zdjęć czy reakcje w internecie.
Chcę też poruszyć jeszcze jedną kwestię, która jest dla mnie ważna. Zdecydowanie bardziej doceniam zdjęcia, które są Wasze, inne, indywidualne, nawet jeśli są proste czy niedoskonałe, niż próby odtwarzania moich pomysłów, aranżacji, opisów, stylu fotografii czy sposobu prezentacji.
Widzę, że czasami pojawia się bardzo silne wzorowanie się na mojej estetyce — na kadrach, sposobie układania chust, klimacie zdjęć czy komunikacji. Chcę powiedzieć to jasno: na takie sytuacje już się nie godzę.
Nie dlatego, że ktoś nie może się inspirować. Inspiracja jest naturalna. Wzorowanie, kopiowanie czy kradzież pomysłów innych twórców już zdecydowanie nie!
Istnieje granica między inspiracją a powielaniem — i ta granica jest bardzo widoczna.
Zastanawiam się czasem, jaki jest cel takiego działania, bo w dłuższej perspektywie nie prowadzi to do niczego dobrego. Twórczość ma sens wtedy, kiedy jest autentyczna. Nie potrzebujemy dwóch osób robiących bardzo podobne rzeczy — każda z nas ma przestrzeń, żeby być sobą.
Dlatego jeśli tworzysz — twórz po swojemu.
Jeśli pokazujesz — pokazuj tak, jak czujesz.
A jeśli zachowasz to tylko dla siebie — to też jest piękne i wystarczające!
Dziękuję Wam za zaufanie do moich wzorów i za każdą chwilę spędzoną przy szydełku razem ze mną 💕
~~~
TWÓRZ PO SWOJEMU
Autentyczność jest więcej warta niż kopiowanie cudzej drogi!
Chciałabym poruszyć jeszcze jedną kwestię — publikowania zdjęć chust w sposób bardzo mocno nawiązujący do mojego stylu, szczególnie kiedy widoczne są na nich również moje wzory. Widzę i doceniam, że moja twórczość może się podobać i inspirować, natomiast trudno mi zrozumieć sens powielania moich rozwiązań wizualnych, aranżacji czy sposobu prezentacji.
Ja naprawdę NIE potrzebuję sytuacji, w której pojawiają się treści będące wyraźnym odtworzeniem mojego stylu — w przestrzeni twórczej nie ma potrzeby istnienia „drugiej takiej samej osoby”. Każdy twórca ma przestrzeń, aby wnosić coś swojego, własnego i indywidualnego — i właśnie to jest największą wartością.
Rozumiem też, że może pojawiać się wrażenie, że ja jako twórca publikuję dużo zdjęć i ujęć swoich własnych chust i wzorów ale wynika to bezpośrednio z charakteru mojej pracy. Jestem autorką wzorów na chusty i pokazanie efektu końcowego jest naturalną częścią tego procesu — dzięki temu inne osoby mogą zobaczyć projekt, poznać go i ewentualnie z niego skorzystać. Gdybym tego nie robiła, moja praca nie miałaby możliwości dotarcia do odbiorców.
Dlatego zachęcam — budujcie swoją obecność w oparciu o własną estetykę, własne pomysły i własną wrażliwość.
Autentyczność zawsze jest bardziej wartościowa niż podobieństwo do kogoś innego, a twórczość ma największy sens wtedy, kiedy płynie z nas samych.
~~~
Inspiracją do tego wpisu były dwie sytuacje - publikacje z ostatnich dni — dwóch Pań, z których jedna pokazała zdjęcia swojej chusty w sposób bardzo mocno nawiązujący do mojego stylu fotografowania i prezentacji, a druga opublikowała kilkanaście (około 20) ujęć jednej chusty.
Muszę przyznać, że takie sytuacje są dla mnie trochę niezrozumiałe i — moim zdaniem — zupełnie niepotrzebne.
Skłoniło mnie to do refleksji, że czasami w przestrzeni internetowej pojawia się presja pokazywania więcej, niż jest to naprawdę potrzebne oraz że w social mediach coraz częściej gubi się sens autentyczności na rzecz powielania i nadmiaru.
I moje pytanie?
Czy naprawdę musimy pokazywać w mediach społecznościowych wszystko? Czy już nikt nie umie się powstrzymać i tworzyć tylko dla siebie?