Gdzie podziała się kreatywność w rękodziele?

~~~

Jeszcze kilka lat temu rękodzieło było przestrzenią wolności.

Każdy twórca miał swój charakter, swój sposób pracy, swoje tempo. Nawet jeśli technika była podobna, efekt końcowy zawsze był inny. Dało się poznać, kto stoi za daną pracą — po kolorach, po stylu zdjęć, po sposobie opowiadania.


Dziś coraz częściej widzimy coś zupełnie innego.



Chcemy mieć „dokładnie to samo”



Wystarczy jedno popularne zdjęcie w social mediach.

Jeden kadr.

Jedna stylizacja.

Jedna historia.


I nagle pojawiają się dziesiątki, setki prac wyglądających niemal identycznie.


Ten sam motek.

Ten sam ścieg.

Ten sam sposób ułożenia chusty.

Ten sam opis — tylko lekko zmienione słowa.


To już nie jest inspiracja.

To jest odtwarzanie.


Inspiracja daje impuls do stworzenia czegoś nowego.

Kopiowanie kończy się na tym, że ktoś chce ten sam efekt, bez drogi, bez procesu, bez myślenia.



Przykład, który każdy zna



Wyobraź sobie, że ktoś widzi zdjęcie chusty:

– w konkretnym świetle

– w konkretnym ujęciu

– z dokładnie takim samym kadrem

– z bardzo charakterystycznym klimatem


I zamiast zapytać siebie:

co ja mogę zrobić inaczej, po swojemu?

robi dokładnie to samo.


Ustawia aparat tak samo.

Układa chustę tak samo.

Pisze podobny opis.

Buduje identyczny wizerunek.


Efekt?

Na pierwszy rzut oka „ładnie”.

Na drugi — pusto.

Na trzeci — widać, że to nie jest ta osoba.


Bo człowieka nie da się skopiować.



Dlaczego to tak bardzo widać?



Bo w prawdziwym rękodziele widać:

– charakter

– wrażliwość

– historię

– doświadczenie

– sposób myślenia


Kiedy ktoś kradnie cudze kadry, zdjęcia, opisy czy pomysł na siebie, pokazuje jedno:

nie zna siebie i nie chce się poznać.


A szukanie własnego stylu jest trudne.

Wymaga czasu.

Wymaga błędów.

Wymaga momentów, w których coś „nie wychodzi”.


Kopiowanie jest łatwiejsze.

Ale łatwe drogi nigdy nie prowadzą do wyjątkowości.



Social media nie uczą kreatywności



Social media uczą:

– co się klika

– co się sprzedaje

– co „dobrze wygląda”


Nie uczą:

– cierpliwości

– myślenia

– szukania własnego głosu


Dlatego tak wiele osób tworzy dziś pod algorytm, a nie pod serce.

Pod zasięgi, a nie pod sens.

Pod sprzedaż, a nie pod pasję.


I to widać. Zawsze.



„Robię to dla pieniędzy” — i to jest problem



Nie ma nic złego w zarabianiu na rękodziele.

Ale ogromne znaczenie ma kolejność.


Jeśli na początku jest:

– pieniądz

– szybki efekt

– chęć bycia „jak ktoś, komu się udało”


to nigdy nie powstanie coś prawdziwego.


Prawdziwa droga wygląda inaczej:


  1. Najpierw pojawia się pomysł
  2. Potem pasja i praca
  3. Dopiero na końcu przychodzą pieniądze — jako efekt, nie cel



Ludzie potrafią wyczuć fałsz.

Nie od razu, ale zawsze.



Dlaczego oryginalność się opłaca (choć nie od razu)



Oryginalność nie daje szybkich wyników.

Nie daje natychmiastowych lajków.

Nie daje gwarancji sukcesu.


Ale daje coś znacznie cenniejszego:

– zaufanie

– rozpoznawalność

– lojalność

– markę, a nie kopię


Ludzie wracają do twórców, którzy są sobą.

Nie do tych, którzy są „kolejną wersją kogoś innego”.



Bycie INNYM to największa odwaga



Nikt dziś nie uczy, jak być innym.

Uczy się, jak się dopasować.


A rękodzieło nie powstało po to, by wszystkich formować w jedną bryłę.

Powstało po to, by każdy mógł opowiedzieć swoją historię.


Bycie innym to:

– odwaga

– charakter

– autentyczność

– osobowość


I właśnie tego najbardziej dziś brakuje.



Na koniec — bardzo prosto



Jeśli tworzysz:

– nie kradnij cudzych kadrów

– nie kopiuj cudzych opisów

– nie buduj siebie na cudzym pomyśle


Bo nawet jeśli przez chwilę „to zadziała”,

to nigdy nie będzie Twoje.


A rękodzieło bez „Ciebie”

jest tylko przedmiotem.


Z „Tobą” — staje się historią 🤍


~~~


(tekst oparty na moim własnym doświadczeniu)


Piszę ten tekst nie z teorii, nie z obserwacji „z boku” i nie dlatego, że tak jest modnie.

Piszę go z własnego doświadczenia, jako osoba, która od lat tworzy rękodzieło, projektuje autorskie wzory chust i konsekwentnie buduje swoją obecność w social mediach.


I niestety — jako osoba, która wielokrotnie doświadczyła kopiowania swoich pomysłów. Są to moje wnioski, obserwacje a że jestem osobą, która nie toleruje przemocy, którą też jest żerowanie na cudzym wizerunku to chce Was nauczyć być sobą, myśleć samodzielnie i tworzyć INACZEJ niż inni! Nie tak jak ja czy inne osoby, które Was urzekły! Jesli chcesz wrzucać swoje prace w social media - wyróżniaj się! Tylko tak przyciągniesz uwagę i zainteresowanie…



Kiedy inspiracja przestaje być inspiracją



Każdy twórca spotyka się z inspiracją — i to jest normalne.

Problem zaczyna się wtedy, gdy inspiracja zamienia się w bezmyślne odtwarzanie.


Widziałam sytuacje, w których:

– kadry wyglądały niemal identycznie jak moje

– zdjęcia były robione w tym samym stylu i ujęciu

– opisy brzmiały bardzo podobnie

– pomysł na prezentację chust był niemal 1:1


Nie są to przypadki.

Zwłaszcza gdy po przejrzeniu profilu widać wyraźnie, że wcześniej te osoby tak nie tworzyły.

Zmiana następuje dopiero od momentu obserwowania mnie.


To nie jest rozwój.

To jest kopiowanie czyjejś drogi, zamiast szukania własnej.



„Chcę taką samą chustę, bo ładnie wygląda”



Są też osoby, które chcą moje wzory na chusty nie dlatego, że czują rękodzieło, ale dlatego, że widzą gotowy efekt końcowy. Widzą ładną chustę, dobre zdjęcie, zainteresowanie — i chcą zrobić dokładnie to samo, by przyciągnąć uwagę do siebie.


Nie interesuje ich proces.

Nie interesuje ich historia.

Interesuje ich efekt, który już ktoś wypracował.


Tyle że rękodzieło nie polega na „powielaniu efektu”.

Bo bez zrozumienia drogi — ten efekt zawsze będzie pusty.



Kadry, dłonie, styl — czyli kopiowanie detali



Doświadczyłam też sytuacji, w których:

– mój pomysł na zdjęcie chusty na dłoni był kopiowany

– publikowanie chust na sobie było powielane dokładnie w tym samym momencie

– sposób prezentacji zmieniał się u innych dopiero po tym, jak pojawił się u mnie


To są detale — ale to właśnie detale tworzą styl.


I tu pojawia się bardzo ważne pytanie:

Dlaczego wcześniej tego nie robili?

Dlaczego nie zbudowali na tym swojej rozpoznawalności sami?


Odpowiedź jest prosta, choć niewygodna:

bo nie umieją tego robić po swojemu.



Widzieć coś u kogoś ≠ być twórczym



Zobaczyć coś u innej osoby i powiedzieć „zainspirowałam/em się” nie czyni jeszcze nikogo twórcą.

Twórczość zaczyna się tam, gdzie pojawia się myślenie: po co? dlaczego? w jakim celu?


Zdjęcie nie jest tylko obrazkiem.

Kadr ma sens.

Styl ma znaczenie.

Historia ma znaczenie.


Jeśli ktoś nie rozumie dlaczego coś działa, a jedynie kopiuje jak to wygląda, to nigdy nie stworzy niczego własnego.



Rękodzieło a nowoczesność



Ja nie tworzę tylko po to, żeby się odstresować.

Jestem autorką wzorów i od zawsze świadomie prowadzę swój profil w social mediach.


Pokazuję, że rękodzieło:

– może być nowoczesne

– może być mocne

– może pasować do aktualnych trendów

– może współgrać z modą i współczesnym stylem życia


Mam swój gust.

Lubię modę.

Lubię nowoczesne stylizacje.

Umiem łączyć rękodzieło z tym, co dzieje się tu i teraz.


I właśnie dlatego to działa.


Gdyby tak nie było — nikt nie kopiowałby moich pomysłów.



Dlaczego to boli rękodzieło jako całość



Masowe kopiowanie sprawia, że rękodzieło przestaje być różnorodne.

Wszystko zaczyna wyglądać tak samo.

Te same kadry.

Te same kolory.

Te same schematy.

Styl.

Pomysł.


A przecież rękodzieło z założenia miało być inne.


Nie da się budować wyjątkowości, stojąc w cudzym cieniu.



Na koniec — bardzo uczciwie



Nie piszę tego z pozycji wyższości.

Piszę to z pozycji osoby, która włożyła lata pracy w swój styl, swoją drogę i swoją markę.


Jeśli tworzysz:

– szukaj siebie

– popełniaj błędy

– próbuj

– myśl

– rozwijaj się


Ale nie kradnij cudzej tożsamości, bo nawet jeśli przez chwilę przyniesie Ci to uwagę — nigdy nie przyniesie Ci szacunku.


A rękodzieło bez autentyczności

jest tylko ładnym przedmiotem.


Z nią — staje się siłą 🤍



Zakaz kopiowania treści, zdjęć i prac – szanujmy kreatywność i pracę twórców

Tworzenie to proces, który wymaga pasji, talentu, czasu i ogromnego wysiłku. Każdy tekst, zdjęcie i praca, które publikuję na moim blogu oraz w social mediach, to wynik mojej własnej kreatywności i pracy, dlatego przypominam o bardzo ważnej kwestii – wszystkie materiały zamieszczone tutaj oraz w social mediach podlegają ochronie praw autorskich.